Visit Us On FacebookVisit Us On InstagramVisit Us On Pinterest

Kraków, ah ten Kraków! Zawsze chętnie tam wracam, nawet po to by pochodzić po Starym Mieście, czy zjeść ulubione lody na Starowiślnej. Ten rok jest jednak trochę inny. Nie dość, że jedziemy „nowym” (choć nastoletnim!), dużo większym samochodem, to jeszcze w małym pakiecie, z dzieckiem 🙂 (To, że samochód większy nie znaczy, że jest więcej miejsca. Większy samochód= więcej rzeczy). Dziś podrzucam Wam pomysł na Kraków z dzieckiem na 7 sposobów.

Podróże z małym dzieckiem nie są najprostsze i czasem bywają po prostu upierdliwe. Trzeba to przyznać, małe dziecko nie ułatwia podróżowania, za to miasta czy szlaki można poznać z zupełnie innej strony gdy się pcha wózek (wąskie przejścia, nierówne chodniki, wysokie krawężniki i schody do fajnych lokali). Mimo wszystko trzeba jednak pamiętać – to ma być wypoczynek i to, że jedzie z nami dziecko nie powinno tego niwelować. Trzeba więc pamiętać nie tylko o wygodnych butach ale i o samym dziecku, o jego potrzebach, rytmie dnia, ubraniach, zabawkach, pieluchach, pokarmie, blablabla…

Wszystko jest oczywiście do ogarnięcia i może się uda nawet nic nie zapomnieć. Trzeba tylko odrobina cierpliwości i wrzucenia na luzzz, a podróżowanie w pakiecie może sprawić ogromną radość. Osobiście uwielbiam teorię, że wyjazdy w dalekie podróże wymagają wcześniejszych przygotowań. Reakcje ludzi kiedy w poniedziałek mówimy, że w ten piątek jedziemy do Krakowa – i w odpowiedzi słychać tylko: ale co tak prędko, tak raptem?- BEZCENNE.

Dobra ale wracajmy do tych przygotowań. Prawda czy nie prawda? Myślę, że zależy jak, kto lubi spontaniczne życie. Nam to chyba nie przeszkadza, a czasem dzięki temu jest ciekawie. Na razie jeździmy po Polsce, więc wybieramy gdzie chcemy, szybko ogarniamy noclegi, pakujemy i jedziemy. Teraz spaliśmy kątem u siostry na materacach, a dziecko w gondoli od wózka (uff dobrze, że się jeszcze mieści). Na piesze wycieczki zawijaliśmy malucha w kolorową chustę i idziemy do góry. Odwiedziliśmy sporo różnych miejsc, ot tak by pochodzić, bez spiny by koniecznie wszystko zobaczyć. Poszliśmy na Stare Miasto, Mały Rynek, na obiad do Chimery i najlepsze lody na Starowiślną. Dodatkowo udało nam się wyrwać na chwilę za miasto by zobaczyć Zamek na Pieskowej Skale i Maczugę Herkulesa, zjeść świetnego pstrąga z grilla i wrócić do domu.

Pieskowa skała

Dlatego dziś podsumowując wyjazd mam dla Was małą subiektywną listę 7 miejsc z Krakowa i okolic:

Kraków i 7 miejsc: warto czy nie warto?

  1. Stare Miasto w Krakowie. Jakże tłoczne, pełne wszystkiego i wszystkich, ruchliwe, głośne ale przyznać trzeba, że swój urok ma. Kto nie lubi niech nie chodzi. Ja uwielbiam mimo tłumów i braku miejsca do siedzenia. Tłok jest wpisany w tą okolice i trzeba się z tym liczyć, jednak warto sobie w myślach wykasować wszystkich turystów, przechodniów i zostawić to co najfajniejsze – wtedy dopiero jest pięknie. Polecam stanąć na środku zamknąć oczy i wsłuchać się w dźwięki Starego Miasta. Stukot koni, zapach kawy pomieszany z słodkim zapachem kwiatów ze straganów. Poczuć na policzku ciepłe promienie zachodzącego słońca, usłyszeć rozmowy przechodnich. Napawać się chwilą w tam fajnym miejscu i na nowo odkryć Stary Rynek w Krakowie. Usiąść w centrum, zjeść precla i po prostu być. Nigdzie się nie śpieszyć, nie szukać pokemonów, nie gonić myśli. Jeśli nie próbowaliście to polecam na chwilę się zatrzymać w Waszym ulubionym miejscu i spróbować zobaczyć je na nowo.

    Stare Miasto Kraków

  2. Mały Rynek – tak to miejsce jest super fajne bo zawsze jak jadę do Krakowa trafiam na Festiwal Pierogów! Uwielbiam pierogi w takim wydaniu. Jak ktoś nie był musi koniecznie spróbować trafić na tą imprezę. Polecam pierogi na słono, słodko, gotowane, smażone, pieczone. Ogólnie wszystkie super!
  3. LODY na Starowiślnej – niby taka niepozorna lodziarnia. Przy ruchliwej ulicy, ale nie na rynku, BA! nawet nie blisko! Trzeba maszerować dość spory kawałek abo podjechać tramwajem, bo miejsc parkingowych tam jak na lekarstwo. Bez miejsca by usiąść, z wąskim chodnikiem. W środku mało miejsca by się odwrócić. Jednak to wszystko jest nic nie ważne bo maja NAJLEPSZE LODY w Krakowie. 100% polecam lepszych lodów niż na Starowiślnej w Krakowie nie znajdziecie! Oczywiście by się do nich dostać trzeba swoje wystać w długiej kolejce, ale miłe Panie uwijają się szybko i nie ma co płakać bo WARTO poczekać 🙂 POLECAM!
  4. Chimera – Miejsce odkryte kilka lat temu jak pierwszy raz jechałam do Krakowa. Od tej pory to punkt obowiązkowy jak Lody na Starowiślnej! Bar- Restauracja pewnie jakich wiele w Krakowie czy Polsce ale ta od wielu lat podbija moje serce. Ma ten klimat i od wielu lat bardzo dobre jedzenie. Drogo czy nie drogo to zostawiam do subiektywnej oceny, ale na pewno warto tam zajrzeć. Chimery znajduje się w jednej z Krakowskich uliczek odchodzących od Starego Rynku, więc w samym centrum.
  5. Pieskowa Skała – Wcześniej nigdy tam nie byłam i chyba ominęłam też wycieczkę szkolną w to miejsce. Miejsce dostępne dla turystów z dziećmi. Dość łagodne podejście pod górę i to po schodach. Nie nie ma podjazdów dla wózków, więc albo dziecko pod pachę lub do chusty, albo można wózek wnieść. Temat do ogarnięcia dla zdecydowanych. Po obejrzeniu samego zamku i wystaw które są w środku, można zejść na szlak i powędrować dalej.
  6. Maczuga Herkulesa. Podpowiadam tak: ciągle jest stoi na swoim miejscu. Skała jak skała, zimna i duża.
  7. Pstrąg z grilla w przydrożnej jałodajni. Tak tutaj można się zachwycać, był super, polecam! Miejsce trochę niepozorne ale pięknie pachnie rybą, a ona jeszcze lepiej smakuje 🙂

Więc jak jest ten Kraków to wart, czy nie wart zobaczenia? Jakie jest Twoje ulubione miejsce? Koniecznie napisz mi o tym w komentarzu 🙂

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Kategorie: Foto MiastaWażne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.